Spośród 16 drużyn szkolnych w finale, wyłonionych z eliminacji, gdzie startowało ponad 650 drużyn szkolnych, SP z Otmuchowa wywalczyła srebrny MEDAL
Jako wygrany wojewódzki turniejów na Opolszczyźnie z cyklu Szczypiorniak na Orlikach, drużyna szkoły podstawowej z Otmuchowa, trenowana przez Janusza Kobaka, jechała na finał krajowy, aby pokazać się z jak najlepszej strony.
Po wygraniu grupy eliminacyjnej nadal mało kto spodziewał się tak pięknego, historycznego wyniku.
Grupa A:
Otmuchów - Piotrków 7:4 oraz 4:3 razem 11:7 siedem punktów; Otmuchów - Końskie 9:4 oraz 9:2 razem 18:6 siedem punktów; Otmuchów - Wieniawa 3:4 oraz 4:6 razem 7:10 jeden punkt; Otmuchów bramki 36:23 piętnaście punktów I miejsce w grupie
W meczu o złoto w finale krajowym, w hali w Krakowie, przed meczem seniorów Polska- Dania, nasza drużyna spotkała się z Mistrzem z Pomorskiego drużyną z Ryjewa. Utytułowany przeciwnik okazał się minimalnie lepszy i SREBRNY medal w obecności tysięcy kibiców powędrował na szyje naszego zespołu. GRATULACJE !

W cieniu historycznego sukcesu dziewcząt z Otmuchowa, toczyła się rywalizacja w finale chłopców, gdzie całkiem nieźle spisała się drużyna z SP nr 3 z Grodkowa. trenowana przez Romana Smolińskiego. Wprawdzie nie udało się wejść do pierwszej ósemki ale później chłopcy ambitnie walczyli w finałach krajowych. Zajęli ostatecznie 11 miejsce. Niezapomniane przeżycia, gdzie nie liczył się wynik ale udział i popularyzacja dyscypliny pokazały, że jest klimat wokół dyscypliny i miejmy nadzieję, że spośród uczestników wyrosną nowe kadry zespołów młodzieżowych. Turnieje Szczypiorniak na Orlikach na stałe wpisały się w popularyzację dyscypliny a organizatorzy z roku na rok podnoszą rangę tych szkolnych rozgrywek. {flike}
W dniu 18 maja przy okazji rozegrania IX turnieju pamięci Jerzego Klempela została wmurowana pamiątkowa tablica oraz nadane imię hali przy ulicy Kowalskiej 2. W uroczystościach nadania imienia hali w Opolu uczestniczyli liczni znajomi "Kukusia", władze wojewódzkie, działacze i kibice.

Na zdjęciu (fot.I.Koszyk) powyżej od prawej: V-ce Marszałek Województwa Barbara Kamińska, Edward Hyla -pierwszy trener Jerzego Klempela, Prezes OZPR Jan Chudzikiewicz

Kim był Jerzy Klempel. Wspomnienia Antoniego Przybeckiego z rozmów z "Kukusiem". Więcej zdjęć z uroczystości. Relacja z NTO
Dyscyplinę zapoczątkowały zawody drużyn 11 osobowych, jednak ze względów na pogodę rozgrywano równolegle zawody halowe w udziałem drużyn siedmiosobowych.
Pierwsze Mistrzostwa Świata rozegrano w Niemczech dwa lata po Igrzyskach Olimpijskich w 1936 roku w Berlinie, gdzie piłka ręczna zadebiutowała.
W 1938 roku brały udział tylko cztery drużyny: Niemcy, Dania, Austria i Szwecja. Mecze rozegrano w hali. Po wygraniu trzech meczy pierwszymi Mistrzami zostały nazistowskie Niemcy.
Jak grano w 11-tkę głos j. hiszpański {youtube}1DGLDy_xx7o|450|360|0 {/youtube}
Najlepsi strzelcy turnieju zdobyli po 6 goli w trzech meczach
W drugich Mistrzostwach Świata rozegranych dopiero w 1954 roku w Szwecji (efekt zakończenia II wojny światowej w 1945 roku) pod patronatem pierwszy raz IHF startowało 11 zespołów. Triumfowali gospodarze detronizując przedwojenną dominację Niemców.
10 lat temu awansował z opolską Gwardią do ekstraklasy jako zawodnik, teraz prowadzi ją w tym samym kierunku jako trener. Marek Jagielski na laurach osiadać jednak nie zamierza.
Przede wszystkim chce uniknąć błędów tej drużyny, która wówczas - według niego - nie była przygotowana na taki sukces. - To były zupełnie inne czasy, inne drużyny. My wtedy awansowaliśmy do elity bardzo spontanicznie. To była nasza wola, tzn. zawodników i trenera, ale nie było za bardzo zaplecza finansowo-organizacyjnego. Powstał jednak zespół, który sportowo na to zasłużył - wspomina i jednocześnie podkreśla, że miało to tragiczne skutki.
Opolanie w elicie grali bowiem bardzo słabo, wygrywali z rzadka i po jednym sezonie spadli do I ligi. Niewiele brakowało, a zespół przestałby wówczas istnieć. - Ten awans wtedy i ta chęć teraz to dwie zupełnie różne sprawy. Teraz wszystko opiera się na solidnych podstawach - zaznacza szkoleniowiec gwardzistów. W klubie wyciągnięto wnioski z wydarzeń sprzed dekady i teraz taka sytuacja nie może się powtórzyć. - Wtedy nie dość, że się nie wzmocniliśmy, to jeszcze się osłabiliśmy, teraz nie wolno tego zrobić. Mamy rozeznanie na przykładzie innych zespołów, które awansowały wcześniej. Widać, że te, które się nie wzmacniają, od razu mają problemy. Doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że wygrać I ligę to jedno, ale Superliga to już zupełnie inne rozgrywki - wyjaśnia Jagielski i podkreśla, że w kadrze potrzebnych jest jeszcze kilku doświadczonych zawodników, którzy mają za sobą występy w elicie. - Może i umiejętności nie mają dużo wyższych, ale mają to coś, co daje im pewność siebie i w trudnych momentach pozwala przechylić losy pojedynku na swoją korzyść - tłumaczy i precyzuje, że najlepiej byłoby dokooptować do kadry zespołu trzech doświadczonych i dwóch młodych szczypiornistów.
- Kolejne turnieje imienia Jurka Klempela
- PWSZ w Nysie stworzyła klub piłki ręcznej
- Krzysztof Łotocki - "Łosek" odszedł w 2012 roku
- Piotr Przybecki w roli eksperta Sport TVP
- Wywiad z rodzicami Sławka Szmala
- Najnowsze dokonania ASPR Zawadzkie
- Ręczna w WSP i Uniwersytecie Opolskim
- Leon Nosila
- Historia MŚwiata
- Wywiad ze Szmalem
