|
Historia
Historia piłki ręcznej na Opolszczyźnie i nie tylko
|
|
Ręczna w WSP i UO |
|
|
|
Wpisany przez Zebrał KH
|
|
środa, 18 listopada 2009 01:17 |
|
Historia piłki ręcznej w Wyższej Szkole Pedagogicznej i Uniwersytecie Opolskim
Spróbujmy przyjrzeć się chronologicznie sukcesom i udziałowi klubu uczelnianego lub sekcji piłki ręcznej opolskiej uczelni.
Już od roku 1964 zaczęto organizować zawody Mistrzostw Polski KU AZS WSP Opole. Rok później w 1965 roku w pierwszych Akademickich Mistrzostwach Polski (w skrócie AMP) Wyższych Szkół Pedagogicznych opolska uczelnia zajęła ogólnie trzecie miejsce. Piłkarze ręczni zajęli drugie miejsce. Po latach piłkarki ręczne powtórzą ten sukces. Warto wspomnieć, że w dalszych latach mężczyźni grali w regularnych rozgrywkach klasy A.
W 1969 roku oddano do użytku uczelniane boisko do piłki ręcznej (najpierw kortowe, obecnie asfaltowe pomiędzy akademikami).
Gdy wybudowano opolski "Okrąglak" część zajęć sekcji odbywało się w nowej hali.
Po dwuletnich zmaganiach, w podsumowaniu V AMP Wyższa Szkoła Pedagogiczna Opole zajęła I miejsce do czego przyczynili się także studenci z sekcji piłki ręcznej. Ostatnim tak dużym sukcesem WSP było zajęcie 3 miejsca w rywalizacji trzynastu uczelni, gdzie silne sekcje piłki ręcznej mężczyzn i kobiet pozwoliły zdobyć ogółem "brąz".
|
|
Poprawiony: czwartek, 17 grudnia 2009 20:03 |
|
|
Leon Nosila |
|
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
niedziela, 01 listopada 2009 11:43 |
15 stycznia 2009 roku zmarł po długiej i ciężkiej chorobie Leon Nosila. Miał 72 lata, pogrzeb odbył się na cmentarzu w Naramowicach w Poznaniu w dniu 17.01.2009. Był to wybitny trener piłki ręcznej, wspaniały człowiek bezgranicznie oddany naszej dyscyplinie sportu. Szkoleniowiec reprezentacji Polski kobiet (1971-1973) i mężczyzn (1984 -1986) oraz zespołów Otmętu Krapkowice, Pogoni Zabrze, Chrobrego Głogów, Stali Mielec i Posnanii Poznań, wielokrotny zdobywca tytułów Mistrza Polski.
Zdjęcie Otmętu Krapkowice z 1968 roku (ze strony klubowej) wraz z Leonem Nosilą (drugi z lewej) |
|
Poprawiony: wtorek, 03 listopada 2009 19:17 |
|
Szczypiorno dzielnica Kalisza |
|
|
|
Wpisany przez Kibic
|
|
piątek, 30 października 2009 00:00 |
|
Kilka firm, trochę domów, ośrodek szkoleniowy dla funkcjonariuszy służby więziennej, kościół i mała szkoła, która nawet nie dorobiła się własnej sali gimnastycznej. Tak wygląda Szczypiorno, jedna z dzielnic Kalisza, która bardziej przypomina wieś niż część ponad stutysięcznego miasta. Mimo to mieszkańcy Szczypiorna są dumni. To właśnie tam narodziła się w Polsce piłka ręczna. Gra, która dziś podbija serca biało-czerwonych kibiców. Szczypiorniak.
- Panie, to nie żadna piłka ręczna tylko szczypiorniak. Nauczcie się wreszcie w tej Warszawie. Tam, gdzie stoi ten czerwony budynek był dawniej obóz jeniecki. I więźniowie, legioniści Piłsudskiego zrobili piłkę ze starych szmat, gazet i zaczęli w nią grać. Szkoda było butów, więc grali boso, piłkę rzucali ręką. No i tak wymyślili szczypiorniaka. W piłkę ręczną to mogą sobie grać Niemcy. W Polsce gra się w szczypiorniaka. Zapamiętaj, pan raz na zawsze - poucza pan Stanisław.
Czerwony budynek o którym mówi mężczyzna, to Ośrodek Szkolenia Służby Więziennej, centralny punkt Szczypiorna. To tutaj przebiegała sto lat temu granica pomiędzy Wielkim Księstwem Poznańskim a Królestwem Polskim. Frontowy budynek ośrodka był kancelarią celną. W głębi mieścił się wojskowy szpital. Na murach z czerwonej cegły zachowały się jeszcze carskie insygnia. Na płaskim jak stół terenie wokół budynków, Niemcy w 1914 roku utworzyli obóz jeniecki. Najpierw więzili tam obcokrajowców - Ukraińców, Rosjan, Francuzów, Brytyjczyków. Trzy lata później dołączyli do nich zbuntowani żołnierze Legionów Polskich, którzy odmówili przysięgi na wierność cesarzowi. Internowano około czterech tysięcy żołnierzy, wśród nich 20-letniego wówczas Władysława Broniewskiego. Poeta w swoich pamiętnikach tak wspominał pobyt w obozie. "Pobyt w obozie jenieckim w Szczypiornie zawsze kojarzyć mi się będzie z zupą z brukwi, suchym chlebem, czarną kawą i zabawą Szmacianką..." - pisał Władysław Broniewski.
Szmacianka to piłka uszyta z worka, starych szmat i gazet. Legioniści zaczęli w nią grać, by zabić obozową nudę. Piłki nie kopali, szkoda im było butów. Grali boso, po jedenastu w każdej drużynie. Piłką rzucali. "Szczypiorniak" tak ich zajął, że w obozie zaczęto rozgrywać międzynarodowe turnieje. Na błotnistym placu między barakami. Mimo głodu i urągających człowiekowi warunków.
|
|
Szczypiorno |
|
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
czwartek, 02 kwietnia 2009 01:00 |
|
Szczypiorno (obecna dzielnica Kalisza) była miejscem obozu, gdzie internowano legionistów marszałka Piłsudskiego. Podczas obozowych zajęć sportowych rodziła się polska piłka ręczna, do dzisiaj nazywana szczypiorniakiem, grano wtedy w szmaciankę, czyli dzisiejszego szczypiorniaka. Jest wiele pamiątek z tego obozu: wpisy do pamiętników, wiersze, rysunki i akwarele, dokumenty z przejmowania obozu przez władze niepodległej Polski z rąk niemieckich.
Zorganizowany podczas I wojny światowej przez Niemców obóz w ówczesnej miejscowości Szczypiorno rozpoczął swoje funkcjonowanie pod koniec 1915 r. Obóz był przeznaczony dla około 6 tys. osób. W okresie od lipca 1915 r. do listopada 1918 r. przebywało w nim kilkanaście tysięcy jeńców wojennych, przede wszystkim Ukraińców, Rosjan, Francuzów, Włochów, Anglików i Serbów.
W 1917 r. do Szczypiorna przywieziono legionistów z Królestwa Polskiego, którzy odmówili przysięgi i zostali internowani przez władze niemieckie. Osadzono ich w Beniaminowie i w Szczypiornie. Wielu z nich spoczywa na odnowionym kilka lat temu miejscowym cmentarzu.
|
|
Poprawiony: czwartek, 17 grudnia 2009 20:04 |
|
Wywiad ze Szmalem |
|
|
|
Wpisany przez Administrator
|
|
czwartek, 08 stycznia 2009 01:00 |
|
Wywiad z listopada 2008r ze Sławkiem Szmalem
Jak zbudować klub europejski? - Działacze, sponsorzy i kibice muszą się z tą drużyną jednoczyć, ale w pozytywny sposób - mówi Sławomir Szmal, bramkarz Reprezentacji Polski w specjalnej rozmowie o klubie Vive Kielce.
Sławomir Szmal, 30-letni bramkarz Reprezentacji Polski a na co dzień zawodnik niemieckiej drużyny Rhein Neckar Lowen, uznawany za jednych z najlepszych zawodników świata na swojej pozycji.
- W czerwcu wyszło na jaw, że Bogdan Wenta wróci do Polski i będzie trenerem Vive. Jaka była Twoja reakcja? - Cieszyłem się, że taki trener przychodzi do Polskiej ligi, chce zrobić coś nowego. To było bardzo pozytywne, bo wcześniej cały czas w lidze krążyły te same nazwiska, tylko zmieniały się kluby ich zatrudniające. Bogdana w kadrze poznałem ze znakomitej strony, wprowadził nowy trening i atmosferę w drużynie.
|
|
Poprawiony: czwartek, 17 grudnia 2009 20:05 |
|
|
|
|
|
|
Strona 1 z 5 |
Historia
|
|
|