|

Tekst pochodzi ze strony www.wielkopolskisport.pl za zgodą autora M. Juskowiaka
Jeszcze 40 sekund 6.03.2010r przed końcem II ligowego spotkania OSiRu Komprachcice z faworyzowanym Arotem Leszno prowadzili goście. Najlepszy snajper Arotu (w meczu zdobył 11 bramek) wykonywał rzut karny. Przy stanie 27:28 Marcin Tórz nie trafił, a gospodarze zagrali szybką kontrę. Pierwszy rzut bramkarz Arotu obronił, ale piłka po jego odbiciu poleciała na lewą stronę, gdzie był tam jeden z graczy Komprachcic, który na pięć sekund przed końcem zdobył bramkę. Radość podopiecznych Mirosława Nawrockiego była ogromna.
Mecz przy ulicy Szkolnej sędziowały dwie panie i decyzjami nie skrzywdziły żadnej z drużyn.
Goście przez znaczną część meczu prowadzili różnicą czterech-pięciu bramek. - Był to mecz z gatunku tych, które powinniśmy wygrać powiedział trener Arotu Ryszard Kmiecik.
Nieplanowany remis nie oznacza dla jego podopiecznych tragedii, ponieważ najgroźniejszy rywal ŚKPR Świdnica przegrał na własnym parkiecie w Wolsztyniakiem. Arot ciągle ma szanse na drugie miejsce w tabeli, gwarantujące udział w barażach o I ligę.
(przyp. Autor kopii) Wynik z Komprachcic potwierdza, że OSiR w tym sezonie mimo osłabień w składzie, jest najlepszą opolską drużyną w grupie I drugiej ligi.
OSiR Komprachcice - Arot Astromal Leszno 28:28 (13:15)
Świdnica - Wolsztyniak 27:30 (15-15)
Olimp vs Krokus 34-25 (17-11)
Oborniki Wlkp - Oleśnica 31:25
Kościan - Lubin II 37:31 (17:17)
Szczypiorno - Dzierżoniów 25:24 było 22:24 w 59 minucie !
Olimp vs Krokus 34-25 (17-11) Komentarz ormek85 na reczna.pl Gospodarze zagrali w końcu mecz na swoim poziomie! Gra układała się pod nasze dyktando od samego początku, duża w tym zasługa K.Wolaka, który wybronił kilka na prawdę trudnych piłek. Umiejętne odcięcie kołowego i utrudnianie rozgrywającym rzutu z drugiej linii - do przerwy olimp prowadził różnica 6 bramek. W 2 połowie gości zagrali w defensywie systemem 3:3 ale na niewiele im się to zdało, kilka na prawdę niezłych zagrań w ataku, mniej błędów i mecz zakończył się pewnym zwycięstwem Olimpu. Ostatnie 10 min grała prawie cała "ławka" a i to nie zmniejszyło rozmiarów porażki krokusa. Oby tak dalej...
|