|
Oceńmy dokonania ekstraligowej drużyny Travelandu Olsztyn, najbliższego przeciwnika Olimpu Grodków w 1/8 Pucharu Polski.
Informacje pochodzą z witryny klubowej http://www.travelandspolem.pl
Zespół „stać” było na zdobycie 16 punktów w 12 meczach. Szansa została zaprzepaszczona w spotkaniach z Piotrkowianinem Piotrków Tryb.(remis), Nielbą Wągrowiec (przegrana) i Azotami Puławy (remis). Do tego wielka szansa na 2 punkty była w meczu z MMTS-em Kwidzyn, ale Warmiacy nie wykorzystali słabości rywala. Gdyby podsumować potracone punkty, Traveland Społem Olsztyn zajmowałby… drugie miejsce, czyli takie samo, jak w sezonie ubiegłym. Niemożliwe? Ależ nie!
O tym, że można było „ugrać” więcej wiedzą sami szczypiorniści z Olsztyna. To jest jednak tylko sport. Kilka słabszych występów i ogromna liczba przestojów w grze sprawiła, że kibice często musieli drżeć o wygrane swych pupili. Pamiętny na pewno jest mecz z Zagłębiem Lubin, w którym Warmiacy ostatecznie schodzili szczęśliwi z parkietu w hali Urania, po jednobramkowej wygranej. Trudno nawet wybrać najlepszy mecz w wykonaniu podopiecznych Kisiela. Przekonywujące były natomiast zwycięstwa nad Chrobrym Głogów i AZS-em Gdańsk. Ikry zabrakło na pewno w spotkaniu z Wisłą Płock, w której szeregach „szalał” Samdahl.
Ocena zawodników:
Adam Wolański – jak wino - im starszy, tym lepszy. Pewny punkt zespołu i jeden z najlepszych bramkarzy w lidze. Gdyby nie wiek, to powołanie do kadry miałby w kieszeni. Musi przypomnieć sobie o skutecznych podaniach do kontry, które w ostatnim czasie są poniżej jego możliwości. Ocena: 9
Krzysztof Szymkowiak – filar obrony. Doskonały obrońca już w ubiegłym roku udowodnił, że na parkiecie zawsze zostawia serce. W tym roku plecy już nie dokuczają Łysemu, ale nadal nie jest wykorzystywany w grze ofensywnej Travelandu, do której również ma smykałkę. Świetny technicznie został nieco spisany „tylko” na grę w obronie, gdzie gra za dwóch, dlatego też wysoka ocena końcowa. Powinien dawać zmiany w ataku Zyśkowi i Kłosowskiemu. Ocena: 9
Paweł Ćwikliński – doskonały transfer działaczy Travelandu. Szybki i pewny skrzydłowy urozmaicił grę olsztynian. Świetnie układa się rywalizacja na prawym skrzydle, na której po piętach depcze mu Michał Bartczak. Po raz pierwszy w historii olsztyńskiego klubu jest dobrobyt wśród leworęcznych zawodników. Częściowo przejął rolę egzekutora rzutów karnych od Piotra Frelka i idzie mu to bardzo dobrze. Ocena: 8
Piotr Frelek – zespół gra nieco innym systemem, stąd na parkiecie mniej widoczny jest jego lider z ubiegłego sezonu. Po operacji kolana i kontuzji barku nie jest już tak skuteczny, ale nadal stanowi największe zagrożenie w olsztyńskiej drużynie. Najlepszych zawodników poznaje się po dobrej grze w ważnych momentach i druga runda powinna należeć do Piotrka. Ocena: 7,5
Jacek Zyśk – po „przebudzeniu” w poprzednim sezonie wciąż na fali. Naturalny strzelec, często grający jak jeździec bez głowy, ale z duchem walki i sercem do gry. Jeden z trójki czynnie grających wychowanków klubu. Dobre uzupełnienie dla rzucającego głównie z drugiej linii Kłosowskiego. Potrafi grać jeden na jeden, poprawił współpracę ze skrzydłowym i kołowym. Lepiej czuje się na połówce, niż na środku, na którym występował w zeszłym roku. Ocena: 7,5
Mateusz Kopyciński – będzie z niego pożytek. Absencja Malewskiego bardzo korzystnie podziałała na poczynania młodego zawodnika. Świetne pierwsze mecze. Niestety później było już nieco gorzej, ale Kopyt na pewno może stanowić o sile zespołu w ataku. Potrzebuje więcej piłek od rozgrywających, a o skuteczność nie trzeba się bać. Ocena: 7,5
Michał Bartczak – walczy o pozycję z Ćwiklińskim i nie stoi na przegranej pozycji. Mniej widowiskowy od Ćwikły, dysponuje lepszymi warunkami fizycznymi i potrafi doskonale współpracować z kołowym. Rywalizacja na prawym skrzydle przedstawia się bardzo interesująco – korzysta na tym cała drużyna. Ocena: 7,5
Marek Boneczko – mniej widoczny w tym sezonie w grze ofensywnej. Paradoksalnie, jest to wynikiem znakomitej postawy w ubiegłym roku, kiedy po profesorsku wykorzystywał swoje umiejętności współpracy z Frelkiem. Za mało wykorzystywany jest jego potencjał przez innych zawodników ataku w olsztyńskiej drużynie. Solidny w obronie przez całą rundę. Ocena: 7,5

Michał Krawczyk – dobrze prezentował się w obronie na lewej stronie, gdzie skutecznie potrafił powstrzymać zapędy rywali. Do tego dochodzi niezła gra w ataku, w którym stanowił większe zagrożenie od Masiaka. Musi popracować nad szybkością i lepszą współpracą z kołowym. Ocena: 7
Sebastian Sokołowski – nie miał za wielu sposobności pokazać swoich ogromnych możliwości. „Zaliczył” udane spotkanie z Chrobrym Głogów, ale potem miał mniej okazji na grę. Wygrał rywalizację z Wojtkiem Bonieckim i czeka na swoją szansę. Ocena: 6,5
Daniel Urbanowicz – stać go na więcej. Popularny Gacek to zawodnik z charakterem. Niestety nie może wrócić do swojej optymalnej formy sprzed kilku lat, gdy grał w reprezentacji Polski. Wciąż niepotrzebnie wiąże się z obrońcami zamiast „straszyć” rzutami z drugiej linii. Dużo lepiej wypada w obronie, gdzie nie brakuje mu nieustępliwości. Ocena: 6,5
Łukasz Masiak – podobny typ zawodnika do Bartłomieja Jaszki. Słabsze warunki fizyczne nadrabia szybkością i nieszablonową grą. Zdecydowanie musi poprawić grę „pod” połówki. Dysponuje niezłym rzutem z biodra, przez co często zapomina o rzutach z wyskoku. Dobrze uzupełnienia się na środku z Michałem Krawczykiem. Ocena: 6,5
Krzysztof Kłosowski – wciąż poniżej oczekiwań. Zbyt statyczny w ataku i nie biorący na siebie odpowiedzialności. Ogromny potencjał rzutowy, który drzemie w Kłosie rzadko ma „ujście” na parkiecie. Spokojnie mógłby rzucać dwa razy więcej bramek i na to liczą wszyscy w Olsztynie. Ocena: 6,5
Adam Waśko – udany powrót do Olsztyna, jednak przegrywa rywalizację z Kopycińskim. Popularny Wania prezentuje się lepiej niż przed rokiem, ale nadal brakuje mu błyskotliwości, którą prezentował jeszcze podczas gry w Warszawiance. Zaliczył świetny mecz w Gdańsku, udowadniając, że pamięta jeszcze jak zdobywać bramki seriami. Na to liczymy w drugiej części sezonu. Ocena: 6,5
Tomasz Garbacewicz – wciąż perspektywiczny zawodnik, który na boisku przeplata doskonałe zagrania z bardzo słabymi. Dostał parokrotnie szansę od trenera i potrafił rzucić bramki z drugiej linii, jednak sporo strat i słaba gra w obronie spowodowała, że przegrał rywalizację z bardziej doświadczonym Urbanowiczem. Zdecydowanie potrzebuje indywidualnych treningów i solidnej pracy. Ma naturalną łatwość rzutu z drugiej linii i wzmocnienie jego siły, podparte lepszym wyborem sytuacji rzutowych, będzie procentowało. Ocena: 6
Krzysztof Maciejewski – zmiennik Boneczki. Nie miał zbyt wielu okazji w ataku, dodatkowo od początku sezonu grał z kontuzją. Potrzebny w drużynie, która nie ma doświadczonego zmiennika dla Bonego, dlatego liczymy na szybki powrót na parkiet. Ocena: 6
Szymon Hegier – nie wystąpił w żadnym meczu. Musi trenować, żeby wrócić do wysokiej formy sportowej. Szkoda, że nie wychodzi na parkiet nawet na krótkie chwile, bo zdecydowanie potrzebuje doświadczenia ligowego. Ocena: 0 Marcin Malewski – nie zagrał i wciąż czeka na decyzję lekarzy. Ocena: 0 Marcin Żelazek – dostaje mało szans na grę. Musi przekonać trenera lepszą postawą również na treningach. Ocena: 0
Mocny skład, pewna linia obronna z Krzyśkiem Szymkowiakiem na środku i kolejnych dwóch szybkich zawodników z Gdańska predysponuje zespół do szybkiej, kombinacyjnej gry. Taką taktykę zapowiadał również trener Krzysztof Kisiel. Warmiacy na początku sezonu rzeczywiście prezentowali grę "szybkim środkiem" i często starali się grać akcje "w pierwsze tempo", wykorzystując nieustawioną obronę przeciwnika. Od pewnego czasu jednak gra zespołu zmieniła się. Brakuje łatwych bramek z kontrataków, które były znakiem firmowym ekipy ze stolicy Warmii i Mazur. Ciągła gra w kontrze przez prawego skrzydłowego spowodowała, że większość ekip doskonale „odrabiała” lekcje taktyki i skutecznie przerywała zapędy olsztynian. Ekipa trenera Kisiela za rzadko wykorzystuje swych skrzydłowych – zarówno w kontrze pośredniej, jak również w ataku pozycyjnym, gdzie większą uwagę skupiają na sobie rozgrywający. Ostatnie mecze w Gdańsku i Zabrzu nieco to zmieniły, co popłaciło łatwymi zwycięstwami na trudnym terenie. W końcu „nowy” Traveland to już nie tylko gra pary Frelek-Boneczko, której obawiają się trenerzy wszystkich zespołów ligowych. Wiara w innych zawodników i skupienie gry na wszystkich graczach spowodowały, że swój udział w sukcesach drużyny mają Kopyciński, Zyśk, Ćwikliński, Krawczyk, czy też Masiak. Chudy i Bony wciąż liderują w klasyfikacji najskuteczniejszych w zespole, ale nie jest to przepaść bramkowa, jaką obserwowaliśmy w roku ubiegłym. Taka sytuacja na pewno będzie procentować w dłuższym okresie czasu, bo szeroka ławka rezerwowych na pewno w play-off będzie potrzebna.
|
1.
|
VIVE Kielce
|
12
|
24
|
|
2.
|
Wisła Płock
|
12
|
18
|
|
3.
|
MMTS Kwidzyn
|
12
|
16
|
|
4.
|
Traveland-Społem
|
12
|
14
|
|
5.
|
Azoty-Puławy
|
12
|
14
|
|
6.
|
Zagłębie Lubin
|
12
|
13
|
|
7.
|
Nielba Wągrowiec
|
12
|
12
|
|
8.
|
Śląsk Wrocław
|
12
|
10
|
|
9.
|
Piotrkowianin Piotrków Tryb.
|
12
|
9
|
|
10.
|
AZS AWFiS Gdańsk
|
12
|
6
|
|
11.
|
Powen Zabrze
|
12
|
4
|
|
12.
|
Chrobry Głogów
|
12
|
4
|
|