|
W przedostatniej kolejce spotkań I ligi (1 maja 2010) broniąca się przed spadkiem drużyna ChKS Łódź sprawiła swoim kibicom niespodziankę i wygrała z drużyną Olimpii Piekary Śląskie aż 10 bramkami.
Drużyna z Łodzi będzie bezpośrednim przeciwnikiem opolskiej Gwardii w meczu o utrzymanie w I lidze lub grę w barażu z kandydatem z II ligi.
Pomeczowe opinie (ze stron klubowych):
W bardzo kiepskim stylu pożegnali się szczypiorniści Olimpii z własnymi kibicami. Szczególnie zastanawiające są rozmiary porażki, nawet biorąc pod uwagę fakty, że Olimpia miała zapewniony byt natomiast ChKS Łódź walczył o utrzymanie oraz to że trener Gracka nie mógł skorzystać ze wszystkich zawodników i dał pograć tym co do tej pory grali sporadycznie. Wynik 25:35 (11:17) mówi sam za siebie. Styl gry i rozmiary porażki to kompromitacja. Do 17 min. mecz był bardzo zacięty i wyrównany, a na prowadzenie 10:9 zespół Olimpii wyprowadził po celnym trafieniu z karnego Smolin. Jednak w ciągu pozostałych 13 min gospodarze zdobyli tylko jedną bramkę (Rosół), natomiast goście aż 8 i na przerwę schodzili prowadząc 17:11. Po przerwie do 37 min. trwała w miarę wyrównana walka (15-22), jednak od tego momentu zawodnicy z Łodzi trafiają 7 razy z rzędu i obejmują najwyższe prowadzenie 29:15. Do końca meczu gospodarze starali się zmniejszyć rozmiary porażki, stąd końcowy wynik 25:35 na korzyść gości.
Ostatnie spotkanie w tym sezonie piłkarze ręczni Olimpii rozegrają na wyjeździe - 8 maja z drużyną AZS Biała Podlaska. W przypadku zwycięstwa w końcowej tabeli zajmą 5 miejsce, natomiast w przypadku porażki miejsce będzie uzależnione od innych wyników spotkań.
GKS Olimpia Piekary Śląskie - ChKS Łódź 25:35 (11:17)
Olimpia: Kowalczyk, Zaborowski, Szenkel, Biernacki 8, Smolin 3, Wiertelorz 1, Piec, Kowalski 5, Pakuła 1, Jerchel, Rosół 4, Janasz, Płaczek 3.
ChKS Łódź: Łuczyński, Stegliński 3, Kaczmarek 1, Kulisz 4, Witczak 1, Urbański 5, Dybcio 1, Walczak 6, Wnuk, Kiełbasiński 8, Dankowski 4, Kulisz 1, Gomółka 1, Kuśmierczyk.
Tekst pochodzi ze strony www.gksolimpia.pl
głupio się przyznać, ale nie dowierzałem w to, że chks może wygrać, brawo brawo brawo super niespodzianka, w końcu przypomnieliście jak potraficie grać dobrze cały mecz a nie 40min.
Nareszcie można mieć troszkę optymizmu,nie wiem jak gra, ale wynik daje nadzieję że widmo spadku oddala się i oby tak w ostatnim meczu.Walczcie do końca i z "ikrą" bo nie gracie tylko dla siebie, ale o to by pierwsza liga została w Łodzi.
Tekst pochodzi z forum reczna-chks.pl
|