Chronologicznie

 
Opolscy trenerzy
Wykaz trenerów PDF Email
Wpisany przez Administrator   
wtorek, 15 grudnia 2009 00:00

Bez pracy trenerów nie byłoby drużyn sportowych, sukcesów naszych drużyn młodzieżowych i ligowych. Poniżej wykaz trenerów pracujących z drużynami piłki ręcznej w naszym regionie w sezonie 2009/10

Marek Jagielski - Gwardia Opole, Robert Wasilewski - Gwardia Opole, Gienadij Kamielin - ASPR Zawadzkie, Jolanta Jochymek - Otmęt Krapkowice, Józef Bienias - Otmęt Krapkowice, Andrzej Motyka - Tor Dobrzeń Wielki, Bożena Mierzwińska - Tor Dobrzeń Wielki, Mariusz Szynklarz - Tor Dobrzeń Wielki, Jerzy Rusin - Orlik Brzeg, Mirosław Nawrocki - OSiR Komprachcice, Marek Błoch - Olimp Grodków, Sabina Błoch - Olimp Grodków, Sławomir Łoza - Olimp Grodków, Roman Smoliński - Olimp Grodków, Piotr Mieszkowski - Olimp Grodków, Zdzisław Zielonka - Olimp Grodków, Grzegorz Malinowski - Olimp Grodków, Łukasz Morzyk - ASPR Zawadzkie, Michał Morzyk - ASPR Zawadzkie, Leszek Kaczmarczyk - ASPR Zawadzkie, Marek Taczanowski - Orlik Brzeg, Robert Karlikowski - Orlik Brzeg, Marek Szulczewski - Orlik Brzeg, Mirosław Kołodziejczyk - Orlik Brzeg, Łukasz Gradowski - Gwardia Opole, Wojciech Aksamit - Gwardia Opole, Andrzej Matyszok - Gwardia Opole, Arnold Przywara - Gwardia Opole, Witold Kawulok - OSiR Komprachcice, Arkadiusz Tabisz - OSiR Komprachcice, Bartłomiej Jasiówka - OSiR Komprachcice, Janusz Kobak - Spartakus Otmuchów,  Zbigniew Bienias - OKS Olesno, Urszula Rosicka - OKS Olesno, Jarosław Siudeja - Siódemka Ozimek, Dariusz Górniaszek - Siódemka Ozimek, Maciej Haupa - MOS Opole, Elżbieta Szarek - MOS Opole. Henryk Kwolik, Andrzej Banek - kadry wojewódzkie 

Poprawiony: piątek, 25 grudnia 2009 15:09
 
G.Kamielin PDF Email
Wpisany przez Kibic   
poniedziałek, 07 grudnia 2009 00:00

KamielinOd sezonu 2008/09 pierwszoligową drużynę ASPR Zawadzkie objął Gienadij Kamielin, który poprzednio trenował Azoty Puławy. Zastąpił on na stanowisku Stanisława Pakułę, który drużynę utrzymywał na wysokim 3 miejscu w tabeli (prowadził Zawadzkie od 2006r). Zadaniem jaki postawił zarząd klubu przed doświadczonym trenerem z Kazachstanu, jest awans do ekstraklasy oraz praca z młodzieżą kilku sąsiadujących powiatów. W pracy z zawodnikami stosuje znane metody polepszające grę obronną oraz umiejętne stosowanie taktyki. Na koniec pierwszego sezonu pracy, drużyna z Zawadzkiego nie sprostała w meczu barażowym AsBau Śląsk Wrocław, jednak apetyty także wśród kibiców na szybki awans drużyny z małego miasteczka na wzór Wągrowca pozostały. W sezonie 2009/2010 drużynie z Zawadzkiego w meczach z liderami I ligi grupy B zabrakło "zimnej krwi" oraz koncentracji do końca meczu.

Charyzmatyczny szkoleniowiec bardzo głośno przeżywa mecze drużyny i kieruje zespołem stojąc przy ławce trenerskiej.

Poprawiony: piątek, 25 grudnia 2009 14:39
 
Człowiek Orlika PDF Email
Wpisany przez Administrator   
środa, 04 lutego 2009 01:00

Prezentujemy tekst wywiadu jaki udzielił w grudniu 2008 gazecie "Brzeska Powiatowa" http://www.brzeskapowiatowa.pl/ obecny koordynator kadry wojwódzkiej grup męskich Robert Karlikowski.

- Najważniejsze by pamiętać, że bez ambicji sportowej nie da się nic osiągnąć na żadnym szczeblu rozgrywek - mówi Robert Karlikowski

- Jak długo trwa pana trenerska przygoda?

- Już osiemnaście lat, rozpocząłem ją, gdy byłem jeszcze w trakcie studiów na AWF we Wrocławiu.

- Co uważa pan za swój największy sukces w karierze trenera?

- Najważniejszym osiągnięciem jest to, że nadal trenuję, są nowe wyzwania do podjęcia. Realizuję swoje marzenie, bo praca szkoleniowa jest tą, którą chciałem wykonywać.

- Kiedyś był pan szkoleniowcem drużyny seniorskiej. Jakie doświadczenia wyniósł pan z tej pracy?

- Dwa lata trenowałem seniorów. Jest to potężna różnica w porównaniu z prowadzeniem grup młodzieżowych. Ludzie grający w seniorach muszą łączyć grę z życiem prywatnym, zawodowym, nauką. Trener i zawodnik muszą borykać się z całkowicie innymi problemami.


Robert Karlikowski

- Jak w takim razie może pan porównać pracę z seniorami do pracy z młodzieżowcami?

- Młodzież to tylko nauka i gra. Każdy ma do osiągnięcia swój poziom mistrzostwa sportowego. Dla jednych będzie to gra w reprezentacji kraju, mistrzostwa świata, a dla innych występy w drugiej, czy trzeciej lidze. Młody zawodnik wciąż wierzy w najwyższe cele, dojrzały musi pogodzić się i odnaleźć w rzeczywistości. Najważniejsze, by pamiętać, że bez ambicji sportowej nie da się nic osiągnąć na żadnym szczeblu rozgrywek.

- Jakie są największe problemy w trakcie grania z młodymi, nie do końca ukształtowanymi jeszcze sportowcami?

- Cały czas wykonuje się pracę wychowawczą i trenerską. Najważniejsze jest wytłumaczenie młodym ludziom, że zabawa w sport musi iść ściśle w parze z nauką i odpowiednimi postawami.

- Najzabawniejszy moment, sytuacja ze szczypiorniakowego życia?

- Myślę, że było wiele zabawnych sytuacji, a jedna z nich, którą pamiętam najbardziej wydarzyła się podczas wyjazdowego meczu w Tarnowie, gdy grałem jeszcze w drugiej lidze. W dzień meczu, do południa, mieliśmy czas wolny, więc postanowiliśmy się zabawić w hotelu w ganianego. Weszliśmy do windy w osiem, dziewięć osób (pomieszczenie dla maksymalnie sześciu). Winda była tak obciążona, że zjechaliśmy aż do piwnicy. Zablokowała się i musieliśmy czekać, aż ktoś nas odblokuje. Wzywaliśmy pomocy. Człowiek, który przyszedł nas wypuścić oniemiał i wytrzeszczył oczy z wrażenia. Nie mógł uwierzyć widząc upakowaną drużynę piłkarzy ręcznych, mierzących nierzadko po dwa metry wzrostu i więcej, na jednym metrze kwadratowym.

- W przeszłości był pan piłkarzem ręcznym. Jakie ma pan wspomnienia z tego okresu, sukcesy, porażki?

- Bardzo mile wspominam czasy, gdy graliśmy jako młodzieżowcy.
Z Waldkiem Niewczasem, Markiem Szulczewskim i innym świetnymi zawodnikami tworzyliśmy bardzo silny zespół, liczący się w rozgrywkach na szczeblu krajowym. Również wspominam grę w zespole, który awansował do drugiej ligi (dziś druga liga jest tylko z nazwy, faktycznie jest trzecią - przyp. red.). Była to najwyższa klasa rozgrywkowa w jakiej kiedykolwiek występował Brzeg. Pomyliliśmy się wówczas tylko w jednym meczu, przeciw Wiśle Puławy. Wygrywaliśmy do przerwy siedmioma bramkami, a przegraliśmy mecz dwoma. Mogła być wtedy pierwsza liga w Brzegu.

- Dlaczego wielu zawodników po skończeniu szkoły średniej, a często już po gimnazjum, kończy karierę szczypiornisty?

- Brzeski Orlik jest praktycznie drużyną amatorską i gdy przychodzi moment wyboru drogi życiowej, podjęcie decyzji o studiach, pracy chłodna kalkulacja bierze górę nad hobby, jakim jest uprawianie sportu.

- Czym się pan teraz zajmuje?

 

Poprawiony: piątek, 11 grudnia 2009 15:57
 


Start Sprawy organizacyjne Opolscy trenerzy
 

Puchar ZPRP dzieci dziewcząt 2010

lzsdobrzen

1.Vambresia Wąbrzeżno

2. Słupia Słupsk 

3.MTS Kwidzyn

4. Tor Dobrzeń Wielki

Puchar ZPRP dzieci chłopcy 2010

Orlik_dzieci_IV_miejsce_2010_m

1.Czarni Regimin

2.MUKS Płock

3.Kusy Szczecin

4. Orlik Brzeg

Młodzicy MP 2010

Gwardia_Mlodzicy_2010_m

1. Wisła Płock

2. Kusy Szczecin

3. Gwardia Opole

Młodzieżowcy 2010

Olimp_G_Mlodziezowcy_m

Mistrzostwa Polski

1. ChKS Łódź

2. Koszalin

3. Olimp Grodków

Losowe tytuły