|
Klub Sportowy AZS AWFiS Gdańsk poinformował, że w dniu 27 maja 2010r odbyło się posiedzenie Zarządu, na którym członkowie jednomyślnie podjęli decyzję o wycofaniu drużyny piłki ręcznej mężczyzn z rozgrywek I ligi w sezonie rozgrywkowym 2010/2011.Powyższa decyzja spowodowana została ograniczonymi środkami finansowymi jakimi dysponuje KS AZS AWFiS Gdańsk co wiązało się ze znacznym ograniczeniem finansowym kontraktów nie zaakceptowanych przez zawodników w efekcie."
Radio Wrocław dotarło do informacji, że AsBau Ślask Wrocław, który rywalizował rok temu z ASPR Zawadzkie o awans do ekstraklasy mimo utrzymania się w ekstraklasie (na IX miejscu) wycofa się z rozgrywek. Oficjalna decyzja miała zapaść 31 maja. Powód brak sponsora. Przypomnijmy, że już rok temu sponsorzy klubu w ostatniej chwili znaleźli 1 mln złotych na sekcję i najbardziej utytułowany klub przystąpił do rozgrywek. W zespole trenera Jednoroga gra Piotr Swat brat Pawła z ASPR Zawadzkie. Po gorączkowych chwilach wpisowe do Kolegium Ligi wrocławski klub wpłacił po terminie. Działacze dają czas zawodnikom oraz sobie do 14 czerwca aby wyrównać zaległości i znaleźć nowych sponsorów.
Gdyby Śląsk nie wystąpił Chrobry Głogów mimo porażki z Siódemką Legnica w meczach barażowych utrzyma się w ekstraklasie.
Materiał pochodzi z Gazety Wrocławskiej: http://wroclaw.gazeta.pl /wroclaw/1,35760,
7963934,AS_BAU_Slask_walczy_o_p ,AS_BAU_Slask_walczy_o_przetrwanie_i_szuka_sponsorow.html
Działacze AS-BAU Śląska po terminie zgłosili drużynę piłkarzy ręcznych do rozgrywek ekstraklasy, ale nadal nie wiadomo, czy zespół w niej wystartuje. W klubie nie ma pieniędzy i działacze mają dwa tygodnie na znalezienie sponsorów.
- We wtorek w południe Śląsk wpłacił pieniądze na nasze konto i dzięki temu został zgłoszony do rozgrywek ekstraklasy - informuje sekretarz Kolegium Ligi piłkarzy ręcznych Leszek Sołodko.
Wrocławski klub wpłacił 8500 zł, na które składa się 3500 zł wpisowego oraz 5000 zł kaucji, na wypadek gdyby drużyna nie przystąpiła do rozgrywek. Mimo że termin zgłoszenia zespołów do rozgrywek minął w poniedziałek o północy, a Śląsk spóźnił się kilkanaście godzin, to Kolegium Ligi zdecydowało się przyjąć wniosek wrocławskiego klubu.
Jeszcze w poniedziałek przedstawiciele związku stanowczo deklarowali, że jeżeli do północy drużyna nie zostanie zgłoszona do rozgrywek, to jej miejsce w ekstraklasie zajmie inna dolnośląska drużyna - Chrobry Głogów, który przegrał baraże o ekstraklasę z Miedzią Siódemką Legnica. Skąd tak nagła zmiana postawy? - Podjęliśmy taką decyzję dla dobra polskiej piłki ręcznej. Śląsk to najbardziej utytułowana polska drużyna w tej dyscyplinie - podkreśla Sołodko. Zaskoczenia nie kryją zawodnicy AS-BAU Śląska, którzy w poniedziałek otrzymali wypowiedzenia z pracy i zostali poinformowani, że ze względu na brak pieniędzy drużyna nie zostanie zgłoszona do rozgrywek.
- Przyznam, że wszyscy jesteśmy skołowani tym faktem... To wszystko brzmi irracjonalnie - dziwi się kapitan drużyny Adrian Marciniak.
Śląsk zgłosił się do rozgrywek, bo ponoć znalazła się grupa kilku osób, które rozważają możliwość sponsorowania klubu.
Tak przynajmniej twierdzi prezes AS-BAU Śląska Andrzej Kłos. Poza tym w klubie w dalszym ciągu liczą na pomoc stacji telewizyjnej Polsat. Negocjacje z firmą Zygmunta Solorza trwają od kilku miesięcy. - Polsat ma możliwość pokazywania na swojej antenie meczów z udziałem naszej drużyny.
To może okazać się magnesem dla sponsorów, bo daje możliwość reklamowania swoich firm w czasie transmisji spotkań - tłumaczy Kłos. Na razie jednak nie ma żadnych konkretów i nie wiadomo, kto mógłby wesprzeć Śląsk. Dotychczasowy główny sponsor firma AS-BAU, jeżeli już zdecyduje się sponsorować piłkarzy ręcznych WKS-u, to na pewno nie wyłoży takich pieniędzy, jak w niedawno zakończonym sezonie. Wtedy wrocławski deweloper przekazał na klub ponad milion złotych, teraz na taką kwotę go nie stać.
- We wtorek spotkałem się z prezesem klubu i wspominał coś o potencjalnych sponsorach. Jednak wszystko owiane jest jakąś tajemnicą i ciężko jest mi powiedzieć, jaka czeka nas przyszłość - zaznacza Marciniak. Obecna sytuacja klubu przypomina tę z minionego roku. Śląsk, który wywalczył wówczas awans do ekstraklasy, miał problemy z budżetem. Już wtedy rozważano wycofanie się z rozgrywek.
Ostatecznie AS-BAU wystartował w ekstraklasie trochę na kredyt, bo w klubowej kasie w dalszym ciągu brakowało pieniędzy. W efekcie zawodnicy czekają na zaległe wypłaty. - Klub ma wobec nas zaległości z trzech miesięcy. W poniedziałek otrzymaliśmy dżentelmeńską deklarację od dyrektora klubu, że do połowy czerwca wszystkie zaległości płacowe zostaną uregulowane. Mam nadzieję, że teraz władze klubu zachowają się bardziej elegancko niż w trakcie sezonu - mówi kapitan Śląska. W poniedziałek wrocławscy gracze usłyszeli, że są wolnymi zawodnikami i mogą szukać nowych pracodawców. - Niektórymi interesują się kluby z ekstraklasy i już rozpoczęli rozmowy. Prezes klubu prosił nas jednak o kilka dni cierpliwości, aż wszystko się wyjaśni - kończy Marciniak. Kluczowe dla przyszłości losów Śląska Wrocław będą najbliższe dwa tygodnie, bowiem 13 czerwca zostanie rozlosowany terminarz rozgrywek ekstraklasy na sezon 2010/2011.
Do tego dnia Śląsk musi się zdecydować, czy wystartuje w ekstraklasie. Przypom nijmy, że Śląsk jest 15-krotnym mistrzem kraju, sześciokrotnym wicemistrzem, siedem razy zdobywał Puchar Polski. W 1978 roku wystąpił w finale Pucharu Europy, gdzie uległ niemieckiemu SC Magdeburg. W barwach Śląska grało wielu fenomenalnych zawodników, m.in. Jerzy Klempel - najwybitniejszy polski piłkarz ręczny.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
|