Remis beniaminków Superligi dobry dla Gwardii

Logo new GwardiaMecz fazy play-out 3 maja rozegrany w hali imienia Jerzego Klempela, przyniósł niesamowite emocje, którymi śmiało można byłoby obdzielić dwa mecze w Superlidze. Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy mimo degradacji, pokazali się z dobrej strony w Opolu. Od stanu 0:2 do 3:5, podopieczni trenera Lisa, pokazali, że nie mając nic do stracenia, chcą wygrać z gwardzistami i tym samym bezpośrednio zdegradować nasz zespół do I ligi, a być może po przyszłorocznej reorganizacji, liczyć na grę w najwyższej klasie rozgrywkowej.

Gwardia zaczęła składem takim jak prawie kończyła ale gdy w pierwszej części trener Tadeusz Jednoróg desygnował eks-zabrzańskich graczy na środku to opolanie uzyskiwali od stanu 8:8 w 18 minucie przewagę bramkową. Końcówka pierwszej połowy należała do gospodarzy, choć dopiero gdy indywidualnie był pilnowany, najskuteczniejszy gracz Superligi, Titov przez Pawła Prokopa, od 22 minuty po rzucie Wojciecha Knopa, Gwardia prowadziła 11:9. Pod koniec pierwszej połowy gwardziści perfekcyjnie wykorzystali wykluczenie obrońcy Legionowa i powiększyli przewagę do 16:13. LasonDobrze bronił Bozić, skuteczni byli Grzegorz Garbacz, Remigiusz Lasoń i Paweł Prokop. Mało kto spodziewał się olbrzymich emocji w końcówce meczu, chociaż zaraz po wznowieniu goście doszli do stanu 16:14, potem 17:15. W 37 minucie było 20:15 ale jak się okazało w 43 minucie tylko 22:20. W 50 minucie było już jednak 23:24 ! Po zespołowej akcji, ze skrzydła, wyrównującą bramkę uzyskał Wojciech Knop. Nasz zawodnik dokonał rzeczy niespotykanej, zdobył bramkę przy grze trzech na pięciu ! Do takiego osłabienia gospodarzy doszło, po niemal równoczesnych wykluczeniach. Przy stanie 24:25 na 9 minut przed końcem, na środku rozgrywał Remigiusz Lasoń, po bokach mając bałkańskich graczy. Gdy bramkę z koła uzyskała drużyna z Legionowa było 24:26. Remigiusz Lasoń zdecydował na zamarkowanie podania i tracił celnie rzutem bezpośrednim z linii rzutów wolnych ! Była to kontaktowa bramka 25:26,a na 3 minuty przed końcem meczu po obronie Adama Malchera, Zelić wyrównał ! Do obrony został desygnowany Oskar Serpina, a karę wykluczenia otrzymał Marcin Śmieszek. Wolski wyprowadził na prowadzenie Legionowo 26:27. Gdy na tablicy czasu, pozostało 1,5 minuty do końca meczu, pomylił się Titov, a wyrównującą bramkę zdobył Wojciech Knop. Opolska hala pełna kibiców przeżyła chwile trwogi, gdy na 20 sekund przed końcem, czas dla zespołu wziął trener gości. Legionowo grając w przewadze wywalczyło rzut wolny. Po ustawieniu szczelnego muru sędziowie dopatrzyli się faulu na obrońcach Gwardii i mecz zakończył się szczęśliwym dla opolan ale sprawiedliwym remisem 27:27.

Opinie Remis beniaminków Superligi dobry dla Gwardii

Mecz o baraż dla Piotrkowianina

Gwardia-Piotrkowianin26.04.2014 roku w Opolu w hali im. Jerzego Klempela rozegrano arcyważny mecz o punkty w fazie play-out Superligi męskiej. Do Opola przyjechał zespół z Piotrkowa. 

Pierwsza połowa to wahania formy ale wynik z korzystnego dla gości, zmienił się na remis 14:14. Po przerwie doskonale zaczęli opolanie ale potem to powtórka z części pierwszej i podopieczni trenera Kuptela objęli prowadzenie.

GarbaczGdy Grzegorz Garbacz ujrzał z gradacji czerwoną kartkę, prowadzenie gry na środku przejął Paweł Adamczak. Na 6 minut przed końcem meczu Paweł Prokop uzyskał bramkę kontaktową 24:25. Do końca meczu zostało zaledwie 3 minuty ponownie prowadzili goście 25:27. Przy stanie 26:28 na 1,5 minuty do końca, Remigiusz Lasoń nie rzucił z karnego. Czas dla gości i ich zbliża się wygrana ! Pomimo, że Adam Malcher wybronił, to Gwardia nie zdołała już odrobić dwubramkowej straty. Paweł Prokop nie wykorzystał szansy. Ostatnia minuta to utrzymanie się w grze Piotrkowianina. Piotr Swat zostaje sfaulowany przez Śmieszka. Brat Piotr pokonał brata :-) z Gwardii Opole. Zawodnik gości rzucił bramkę a w słupek Wojciech Knop. Mecz kończy rezultat 26:29. Rumniak z kolegami po raz kolejny lepszy od Opola i podopiecznych byłego trenera gości, obecnie gwardzistów, Tadeusza Jednoroga.

Następny mecz 3 maja – PE Gwardia Opole – KPR Legionowo. Obecnie Piotrków wyprzedza w tabeli opolan o 2 punkty.

Początek sensacyjnej serii Gwardii ?

Duet zgrany mWygrana opolan w dniu 8 marca 2014r z Azotami Puławy jest cenniejsza od wygranej sprzed tygodnia z Chrobrym Głogów. Przebieg obu spotkań był bardzo podobny. Faworyt spotkania, szczypiorniści trenowani przez Bogdana Kowalczyka, dobrze rozpoczęli spotkanie w Opolu, po kwadransie gry prowadzili 10:7. Później jednak inicjatywę przejęła Gwardia, nasz beniaminek wypracował trzybramkowe prowadzenie. Na przerwę zawodnicy schodzili przy przewadze 16:14 gospodarzy. Opolanie długo utrzymywali prowadzenie, jednak w 48 minucie Azoty zdołały odrobić straty. Wydawało się, że puławianie pójdą za ciosem, jednak Gwardia ponownie szybko zbudowała bezpieczną przewagę i odniosła pewne zwycięstwo 30:26.

Na parkiet powrócili po kontuzji, Jakub Płócienniczak oraz Marcel Migała. Można długo chwalić wygrany zespół, doskonałe zagrania całej drużyny i udane zmiany dokonywane przez Tadeusza Jednoroga.

Za tydzień mecz w Zabrzu i po spektakularnych, dwóch wygranych przed własną publicznością, z zespołami zajmującymi czwarte miejsca w tabeli, z siłą beniaminka, musi liczyć się także, z dużymi aspiracjami, Górnik. Nasza drużyna nie ma nic do stracenia i powinna powalczyć na Śląsku.

Wygrane gwardzistów pozwalają wypracować przewagę w dolnej części tabeli Superligii i z optymizmem patrzeć na zajęcie dziewiątego miejsca w rundzie play-out. Najważniejszy mecz, czeka opolan w przedostatniej kolejce rundy zasadniczej z Piotrkowianinem w hali im. Jerzego Klempela w Opolu, 22.03 Na najważniejsze mecze, opolski trener powinien dysponować pełnym składem.