Kto przerwie serię zwycięstw Gwardii ?

PE GwardialogomW siódmej kolejce I ligi rozegranej w Opolu, nietypowo w piątek 24.10.2014r, opolska Gwardia łatwo pokonała u siebie SPR Tarnów 40:25. Mecz rozpoczął się od szybkiego 5:0 oraz prowadzenia 11:1 gospodarzy. Do uzyskania takiej przewagi przyczyniło się bałkańskie trio oraz Adam Malcher. Już w czasie przerwy, trener tarnowian Ryszard Szkutnik "z uśmiechem pogroził palcem" w stronę naszego bramkarza, który odwzajemniając serdeczność rozłożył ręce, jakby chciał powiedzieć, że wysoka skuteczność nie jest jego zasługą. Pod koniec pierwszej części jednostronnej gry, kapitalnym podaniem z tyłu na koło do Jankowskiego popisał się Nenad Zeljić. Piłka po rzucie z 6 metrów Mateusza trafiła jednak w słupek.

Licznie zgromadzeni kibice owacyjnie podziękowali za grę do przerwy liderowi rozgrywek. Było "po meczu" ? ale taktyka opolan, to nie lekceważyć rywala oraz grać skoncentrowanym do końca.

Goście grali fair, a po przerwie, gdy trenerski duet Rafał Kuptel oraz Michał Skórski przemeblowal skład, o dziwo zaczęli być skuteczniejsi w ataku i lepiej bronili. W obronie zaczęli kryć indywidualnie Nenada, a czasami także po przerwie Roka Sinića. Gdy do bramki powrócił Adam Malcher, doskonale zaczęli grać Paweł Prokop, Wojciech Knop utrzymując dystans 11-13 bramek przewagi. Gdy pod koniec meczu, drużyny mniej uważnie broniły, goście mocno się cieszyli z każdej bramki, widząc przewagę siły i umiejętności zwłaszcza indywidualne graczy opolskiej drużyny. Nasi trenerzy dokonując zmian dali odpocząć liderom, w tym Remigiuszowi Lasoniowi, uznając słusznie, że liczy się gra całego zespołu. Gdy komuś mniej "dobrze szło",wchodził skuteczny zmiennik. Dwie udane interwencje zaliczył trzeci bramkarz Damian Zając.

Na tym etapie rozgrywek nie widać drużyny, która sprostałaby umiejętnościom Gwardii i tylko od postawy opolan zależy jak dużą rożnicą bramek chcą wygrać.

Mecze w Pucharze Polski etapem do innego celu

Opolska Gwardia pokonała 22.10.2014r w seniorskich eliminacjach wojewódzkich Pucharu Polski, zespół Olimpu Grodków 22:32 (13:16). Oba nasze zespoły I ligowe traktują poważnie te rozgrywki, choć grodkowska drużyna po wielu latach nie awansowała dalej, gdyż nie mierzyła się na początek z zespołem z II ligi, jak kiedyś gdy w niej występowała. Opolanie Puchar Polski zapewne wykorzystają jako etap przygotowań do awansu do Superligi. Warto wygrać z Superligowcem. Na zdjęciu wygrani w Pucharze Polski - najlepszy zespół w województwie Gwardia Opole.

Olimp: Romantowski, Wasilewicz, Łągiewka – Kolanko 3, Żubrowski 2, Chmiel 3, Biernat M., Biernat T. 4, Biernat P., Gradowski 4, Bujak, Ogorzelec 2, Piech 3, Maciejewski, Świerczyński 1

PE Gwardia: Malcher, Buchcic – Swat, Trojanowski 1, Knop 8, Rumniak, Scepanovic 4, Zelic 6, Kłoda, Mokrzki 2, Jankowski 1, Ciosek, Prokop 1, Płócieniczak 3, Simić 3, Lasoń 3

Gwardia Opole deklasuje kolejnego rywala

LasonPo pięciu meczach w I lidze piłki ręcznej mężczyzn opolska Gwardia wypełnia założony cel i wygrywa wszystkie mecze. Gwardia logo new11.10 do Opola przyjechała drużyna Siódemki Legnica, w której szeregach występują czterej zawodnicy z przeszłością w najwyższej klasie rozgrywkowej. Jednak licznie zgromadzeni opolscy kibice zobaczyli różnicę klasy i koncertową grę Remigiusza Lasonia (na zdjęciu w koszulce z Superligi), i Adama Malchera (także w stroju z ubiegłego sezonu) przez okres przebywania tych graczy na boisku. Gdy dołożymy do tego dobrą grę opolan w defensywie nie dziwi pogrom Siódemki aż 35:16. W hali im. J.Klempela gwardziści pozbawili złudzeń gości już przed przerwą, by w sumie wliczając 10 minut drugiej części nie stracić bramki przez 20 minut ! Dobrą grę zaprezentowali wszyscy gracze z Opola, grając zwykle w duetach (dawni gracze z Zabrza, Piotrkowa oraz zagraniczny zaciąg). Adam MalcherOzdobą meczu były dwie bramki gospodarzy: "po wrzutce ze skrzydła na koło" oraz Kamila Mokrzkiego z wyskoku z miejsca. Klasą dla siebie był Remigiusz Lasoń, który także grał w defensywie. Adam Malcher potrafił pod rząd obronić rzuty legniczan. Mecz sędziowały bardzo dobrze panie i należy pochwalić oba zespoły, że potrafiły poznać sposób interpretacji przepisów. Wynik mógł być jeszcze wyższy jednak przy pewnej wygranej gwardziści momentami zwalniali grę oraz trener Rafał Kuptel wymieniał skład, dając odpocząć najskuteczniejszym graczom.

Na tym etapie rozgrywek nie ma zespołu w I lidze, który jest w stanie przeciwstawić się atutom opolan. Dobra szczelna obrona, doskonałe skrzydła, koło czyli w praktyce kompletny zespół, który szerokim składem pokonuje rywala.

Przy braku kontuzji i koncentracji oraz wytrzymałości kondycyjnej opolanie powinni wygrywać mecze seryjnie, myślami będąc zawsze przy spostrzeżeniu, że poziom Superligi jest o klasę wyższy. Ale do awansu jeszcze droga daleka. W przypadku uzyskania bezpiecznej różnicy punktowej nad rywalami łatwiej realizować taktykę zgrania zespołu oraz testowania młodych graczy. Adam Malcher pokazuje, że trener reprezentacji powinien o nim pamiętać.